Changes

Tegoroczny wrzesień pobił u mnie chyba wszelkie możliwe rekordy jeśli chodzi o nieprzewidywalność! ;)
Nie tylko pogoda zmieniła się diametralnie w ciągu kilku dni, ale też nasza domowa codzienność. Uzmysłowiłam sobie też, że tak naprawdę od ponad 30 lat nierozerwalnie jestem związana z procesem nauczania, który oficjalnie zawsze rozpoczyna się we wrześniu.
Najpierw edukacja dotyczyła wyłącznie mnie począwszy od lat przedszkolnych, skończywszy na studiach i wielu dodatkowych ukończonych szkołach - bo jakoś nigdy nie mogłam się zdecydować na robienie tylko jednej rzeczy. Przypuszczam, że to już nigdy nie ulegnie zmianie ;)
W międzyczasie mojej edukacji pojawiła się nasza starsza pociecha i już niedługo potem jej związek z nauką również oficjalnie się rozpoczął. Do tego wszystkiego doszła teraz młodsza - całe szczęście, że ja chwilowo mam szkolne wagary, ale kto wie jak długo to potrwa?!!!
Już chodzą mi po głowie kolejne pomysły do zrealizowania...
Człowiek uczy się całe życie i mimo upływu lat nie jest w stanie wiedzieć wszystkiego - o świecie, o bliskich i o samym sobie...
  Akcentując tą zmienność nawiążę do aktualnej sytuacji pogodowej, która jednego dnia przypomina lato w pełni a następnego środek ponurej jesieni. Dziś dla odmiany dwie stylizacje, które łączy główny element - granatowa sukienka w wersji na dni cieplejsze oraz chłodniejsze :)

Leave a comment